Pytanie

19.01.2009
Półtora roku temu w ramach prowadzonej przeze mnie działalności gospodarczej wykonywałem dla Pana X na podstawie ustnej umowy usługę polegającą na dociepleniu ścian domu oraz wolno stojącego garażu obok. Po jakichś 2 miesiącach od zakończenia tego zlecenia, dzwonił do mnie Pan X i mówił, że na 1 ścianie garażowej zauważył pęknięcie. Podjechałem, obejrzałem i stwierdziłem, że nic się nie dzieje. były to drobne ryski wynikające ze skurczu wyprawy elewacyjnej. Miesiąc później dostałem sms-a (mam go w telefonie), o treści: "Chciałbym, żebyś do mnie kiedyś przyjechał zobaczyć tą ścianę i mi coś poradził. Nie chcę składać reklamacji tylko porady bo Cię nadal cenię i szanuję. Odpisałem, że jak znajdę chwilę czasu i zgramy się czasowo to wpadnę do niego porozmawiać. Nie wpadłem. Niedawno dostałem kolejnego sms-a o treści: "Wychodzę z założenia, że nie przyjedziesz do mnie. Zdecydowałem pozwać Cię do sądu. Właśnie przekazałem sprawę mojemu prawnikowi. Przykro mi" Moje pytanie jest następujące: Czy Pan X faktycznie ma podstawy aby mnie podać do sądu (bez złożenia pisemnej reklamacji) a jak tak to co mam odpisać w pozwie i jak mam się bronić?

Do uzyskania pełnego dostępu konieczne jest logowanie.

Nie masz jeszcze konta?

Zadaj pytanie

Wzory pism

  • Wykaz pracowników uprawnionych do świadczeń wypłacanych z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pobierz

  • wzór legitymacji służbowej Państwowej Inspekcji Pracy pobierz

  • Apelacja pobierz

  • ZUS RSA - Raport imienny o wypłaconych świadczeniach i przerwach w opłacaniu składek pobierz

więcej