Pytanie

24.10.2008
Pytanie nasze dotyczy zamówień publicznych. Firma nasza wygrała, w jednym ze starostw województwa X, przetarg na sporządzenie mapy numerycznej ewidencji gruntów. Przetarg był oparty na ustawie o Zamówieniach Publicznych. Załącznikiem do dokumentów przetargowych były warunki techniczne, które w miarę szczegółowo opisywały sposób wykonania prac . Była to jedna z czterech części. Trzy pozostałe wygrały inne firmy. Nasza część różniła się tym od pozostałych, że w naszej części było wyraźnie zaznaczone, że nie obejmuje ona wyrównania osnowy geodezyjnej. Warunki mówiły, że w wypadku braku danych lub ich sprzeczności należy działki do części numerycznej przyjąć z rastra czyli rysunku map. Po sporządzeniu mapy numerycznej należało wykonać ponadto mnóstwo innych czynności związanych z działkami przeniesionymi do komputera. Zestawienia, wydruki i sporządzenie operatów były wynikiem wykonanej pracy. Osnowę geodezyjną mieliśmy dostać według warunków technicznych od Zleceniodawcy, który jej obliczenie zlecił innej firmie na podstawie wcześnie przeprowadzonego przetargu. Długo po okresie zapisanym w papierach przetargowych otrzymaliśmy zawarowane warunkami technicznymi współrzędne . Dlatego, że stało się to długo po terminie, określonym wcześniej, został zawarty aneks dotyczący terminu zakończenia prac przez nasza firmę . W międzyczasie zgłaszaliśmy starostwu uwagi co do przekazanej osnowy, ale stwierdzono, że wszystko jest w należytym porządku i należy wykonywać prace obliczeniowe. Widząc braki w wyrównanych osnowach doszliśmy do wniosku, że firma wyrównująca osnowę nie odnalazła dokumentów potrzebnych do jej wyrównania lub nie spełniały one kryteriów dokładnościowych. Dlatego też możliwe do obliczenia działki policzono a w pozostałych wypadkach postąpiono w sposób jaki określały to Warunki Techniczne (wykazano na podstawie rastra mapy). Pod koniec upływającego terminu zakończenia prac, określonego aneksem, przekazano opracowanie celem sprawdzenia. Po kilku tygodniach Zleceniodawca zarządził spotkanie i stwierdził, że wiele działek zostało nie policzonych i w związku z tym musimy wyrównać osnowy , które są potrzebne do przeprowadzenia tych prac (dane te zgodnie z umową i SIWZ powinniśmy otrzymać od Zamawiającego). Odpowiedzieliśmy, że wyrównanie osnów nie było przedmiotem naszej pracy . W odpowiedzi na to padło stwierdzenie, ze strony Naczelnika Wydziału, że nasze obliczenie osnów to nie jest wyrównanie tylko jakieś takie obliczenie i jeżeli odmówimy poprawienia roboty to Starostwo wystąpi do Urzędu Zamówień Publicznych o zakaz ubiegania się o zamówienia na okres 3 lat. Umowa zawierała ponadto paragraf mówiący, że Zamawiający może zlecić wykonanie zastępcze innemu wykonawcy. Koszty związane z realizacją nowej umowy poniesie w całości Wykonawca. Do wystawienia faktury za prace nie doszło. To, że nasze obliczanie współrzędnych osnowy nie jest wyrównywaniem to ewidentna nieprawda aby nie powiedzieć inaczej. Każde uzyskanie współrzędnych punktów geodezyjnych na podstawie miar kątowo - liniowych to wyrównanie osnowy. Ponadto samo wprowadzenie miar do programu obliczeniowego to ułamek pracy jaką należy wykonać aby uzyskać wynik (należy odnaleźć operaty archiwalne, wyszukać gdzie te dane się znajdują a czynność ta, w naszym wypadku , spowodowała dodatkowo zmianę właściwości pobierania dokumentów do innego powiatu, gdzie musieliśmy zgłosić wykonywane prace i musimy złożyć dodatkowy operat dotyczący osnów geodezyjnych ). Wiązało się to z wielokrotnymi dodatkowymi wyjazdami po dokumenty oraz wertowanie operatów w poszukiwaniu danych . Stwierdziliśmy, że jest naruszenie postanowień jasno wynikających z Warunków Technicznych napisanych specjalnie do tego przetargu ale przestraszeni groźbami Starostwa i rozważając niemożność wykonywania prac nawet przez okres wyjaśniający, w wypadku złożenia odwołania na wniosek Starostwa, zobowiązaliśmy się do poprawienia roboty. Z powodu Naszego zobowiązania nie zerwano z nami umowy . Otrzymaliśmy od Zleceniodawcy pisma kontrolne w których zapisano gdzie i w jakich ośrodkach dokumentacji geodezyjnej można znaleźć dane do wyrównania osnowy oraz wnioski inne z przeprowadzonej kontroli prac. Na podstawie ponownej analizy dokumentów archiwalnych obliczyliśmy dodatkowo kilkadziesiąt działek, co wynikało raczej z interpretacji dokumentów przez geodetę wykonującego obliczenia niż z przeoczeń czy zaniedbań . W ten sposób przybyło kilkadziesiąt działek na całości opracowania liczącego kilkanaście tysięcy, co stanowi ułamek procenta. Natomiast bardzo dużo działek przybyło po wyrównaniu przez naszą firmę brakujących osnów. Jest to liczba przekraczająca tysiąc. Powoduje to powtórne wykonanie wielu prac już wyżej omawianych. Jakby mało było tego to w toku doliczania brakujących osnów Zleceniodawca otrzymał od firmy, wykonującej pierwsze wyrównanie osnów, poprawione opracowanie, które w wielu punktach zmieniało zasadniczo zasady przeprowadzania obliczeń i powodowało kolejne poprawianie wykonywanych prac. Stwierdzono pisemnie nakaz wykonania obliczeń i określenie terminu w jakim to zostanie wykonane . Ta sytuacja, według naszego mniemania, nie ma nic wspólnego z zasadami udzielanej gwarancji. Zmieniają się w tym wypadku fundamentalne podstawy pracy nie wynikające w żaden sposób z winy Naszej Firmy. Mogę to porównać do sytuacji gdzie KTOŚ zlecił wykonanie moherowego beretu JAKIEJŚ OSOBIE, a w czasie użytkowania beretu okazało się, że włóczka którą zakupił Zleceniodawca jest wadliwa i dlatego Wykonawca musi go wykonać powtórnie pomimo wcześniejszego monitowania, że włóczka jest słaba. Jednakże z powodu tego ,że termin wykonania prac został już przekroczony wykonywaliśmy także prace poprawkowe na obiektach, na których zmieniono nam współrzędne. Spowodowało to kolejne prace nad zestawieniami, wydrukami, przekompletowaniami operatów itd. W chwili obecnej dobiegają końca prace poprawkowe i musimy zakończyć sprawy finansowe. Według pracownika Starostwa inne firmy płaciły odsetki, które pochłonęły nawet 90% kwot zapisanych w umowach. Sytuacja tamtych firm była jednak inna gdyż w ich przypadku to one same wyrównywały osnowę i wykonywały obliczenia i ich błąd powodował zmiany w ich pracach za które byli odpowiedzialni od początku do końca. Pracownik ten stwierdził,że Nasz Zleceniodawca będzie chciał z nami postąpić w podobny sposób. Według naszego mniemania sytuacje te nie są równoważne i chcielibyśmy przygotować obronę przed utratą pieniędzy za wykonane prace oraz widząc podejście do gwarancji, spróbować zamienić dodatkowy nakład wykonanych prac na rezygnację Zleceniodawcy ze świadczeń gwarancyjnych na Naszą korzyść. Czy jest to możliwe i w jaki sposób? Jeżeli istnieje możliwość realizacji podobnego wariantu to gdzie moglibyśmy udać się o pomoc?

Do uzyskania pełnego dostępu konieczne jest logowanie.

Nie masz jeszcze konta?

Zadaj pytanie

Wzory pism

  • Zaświadczenie potwierdzające inne niż recykling procesy odzysku – wzór pobierz

  • Wniosek o wpis do rejestru dla organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego pobierz

  • Oświadczenie o odstąpieniu od umowy kupna - sprzedaży pobierz

  • Wniosek o wpis do rejestru prowadzącego działalność pobierz

więcej